Cóż, zapnij pasy, bo internet znów to zrobił. Oficjalnie wkroczyliśmy w erę, w której sztuczna inteligencja może "rozebrać" ciebie - lub kogoś innego (za zgodą!) - jednym kliknięciem przycisku. Wejdź do ErofyBot, najnowszego dodatku do moralnie mrocznego, technologicznie imponującego świata manipulacji obrazem AI. Znasz ten typ. Jeden z tych botów, które obiecują zedrzeć ubranie ze zdjęcia i pokazać skórę pod spodem. I zanim przejdziemy dalej, powiedzmy to jasno: jeśli próbujesz użyć tego na jakiejś przypadkowej lasce, z którą się umówiłeś, lub na swoim byłym, który cię zablokował, to ty jesteś problemem. Idź dotknąć trawy. To narzędzie staje się etycznie akceptowalne tylko wtedy, gdy jest używane na tobie lub partnerze, który jest w pełni na pokładzie i powiedział: "Tak, tatusiu, zróbmy to".
Porozmawiajmy teraz o logistyce. Dostęp do ErofyBot nie odbywa się za pośrednictwem zwykłej strony internetowej. Nie. Żadnej eleganckiej strony głównej. Żadnego neonowego pulpitu nawigacyjnego. Musisz przejść przez Telegram, co już sprawia, że czujesz się, jakbyś kupował coś od faceta w zaułku, który mówi tylko kodem. Wchodzisz na czat z botem i nagle znajdujesz się w świecie cyfrowego rozbierania. I tutaj sprawy stają się jeszcze bardziej poplątane - wszystko jest rosyjskie. Nie sam bot - reaguje on na polecenia w języku angielskim. Ale kanał, z którym jest połączony? Instrukcje "jak używać tego bota"? Pełne przeciążenie cyrylicą. Na szczęście nowoczesne przeglądarki mogą automatycznie tłumaczyć te rzeczy, ale nadal - jest taki moment, w którym zastanawiasz się, czy zarejestrowałeś się, aby Twoje akty zostały wysłane do rosyjskiej fabryki MILF.
Niewyraźne cycki i Paywalle
Skoro wstęp mamy już za sobą, porozmawiajmy o mechanice. Chcesz zobaczyć kogoś (ponownie, za jego zgodą) rozebranego przez AI? Oto jak to działa. Wysyłasz ErofyBotowi zdjęcie. Najlepiej swoje lub swojego chętnego, świadomego i prawdopodobnie równie ciekawskiego partnera. Nic kradzionego. Nic podejrzanego. Wysyłasz to zdjęcie, a ten mały bot zabiera się do pracy, rozbierając je tak, jakby brał udział w przesłuchaniu do rebootu AI Magic Mike. Po kilku minutach wyświetla podgląd. Ale niespodzianka, suko - jest rozmazany. Co jest uczciwe. To cyfrowy odpowiednik oglądania kogoś rozbierającego się przez matową szybę. Wiesz, że dzieje się coś gorącego, ale jeśli chcesz mieć pełny podgląd, musisz zapłacić.
I nie jestem o to zły. Pobieranie opłat za treści jest w porządku. Do diabła, w dzisiejszych czasach każdy musi zarabiać. Deweloperzy też potrzebują pieniędzy na czynsz, a jeśli mogą sfinansować swoje uzależnienie od ramenu, programując cycki, kim jesteśmy, by osądzać? Ale jest jedna rzecz: to naprawdę ma sens tylko wtedy, gdy podchodzisz do tego jak do nowości, ciekawego załamania, małej niegrzecznej przygody technologicznej między tobą a kimś, kto powiedział: "Jasne, kochanie, zobaczmy, co ten bot robi z moim zdjęciem na plaży". Jeśli spodziewasz się ultra-realizmu lub perfekcji na poziomie deepfake, natychmiast obniż te oczekiwania. To nie jest bezbłędne. Nie zawsze jest nawet sexy. Czasami obraz wygląda tak, jakby ktoś rozlał akwarele na rozkładówkę Playboya. Ale w najlepszym wydaniu? To jak erotyczny szkicownik stworzony specjalnie dla Ciebie. Paywall zapewnia nieco ekskluzywności i może to dobrze. Powstrzymuje przypadkowych trolli przed nadużywaniem systemu (w każdym razie niektórych z nich) i dodaje wystarczająco dużo tarcia, abyś pomyślał, czy naprawdę potrzebuję tej wersji AI moich własnych cycków? W dziewięciu przypadkach na dziesięć odpowiedź brzmi "tak".
Jak karmić bota odpowiednimi aktami?
Przejdźmy teraz do praktyki. Zanim zaczniesz rzucać selfie w pustkę i oczekiwać w zamian Mona Lisy aktów, musisz nauczyć się obsługiwać to cholerstwo. Na szczęście odrobiłem pracę domową XXX. Pierwsza zasada? Trzymaj obiekt (ponownie, ty lub twoja zgoda) blisko aparatu. Żadnych ziarnistych ujęć z drugiego końca pokoju. To nie jest szpiegowskie porno. Pomyśl raczej "pokazuję to celowo". Po drugie, trzymaj ramiona i włosy z dala - rozbierasz postać, a nie próbujesz rozszyfrować zagadkę Gdzie jest Waldo ukrytą pod falami plażowymi i łokciami. Długie włosy? Zwiąż je z tyłu. Jesteś tu dla AI-titty, a nie reklam szamponu.
Następnie uważaj na tła. Nie wybieraj zdjęć, na których twój strój jest tego samego koloru co ściana lub kanapa za tobą. Bot nie ma mózgu; po prostu widzi kolor i zgaduje anatomię. Jeśli Twoja sukienka zlewa się z beżową ścianą za Tobą, bot zmodyfikuje Twoje ciało, jakby topiło się w kuchence mikrofalowej. Otrzymasz obraz, na którym twoje cycki są jednym z płyt kartonowo-gipsowych, a nikt tego nie chce. Najlepszym rozwiązaniem są wysokiej jakości, dobrze oświetlone zdjęcia z prostym tłem. Im mniej wizualnych zakłóceń, tym lepiej. Daj botowi uczciwą szansę na wykonanie swojej dziwacznej pracy.
I być może najważniejsza wskazówka? Tylko obcisłe ubrania. Jeśli masz na sobie coś luźnego, na przykład bluzę z kapturem lub zbyt dużą koszulę, bot po prostu wzruszy ramionami i będzie miał nadzieję na najlepsze - co oznacza, że skończysz z dziwacznymi kształtami kropli i być może nieuczciwym sutkiem wyrastającym z biodra. Zamiast tego wybierz bikini, bieliznę, bieliznę - wszystko, co przylega do ciała. To właśnie tam bot błyszczy. Uwielbia kontury. Żyje dla krzywizn. I umiera trochę za każdym razem, gdy wysyłasz sukienkę maxi z falbanami. Im lepsze dane wejściowe, tym lepsze wyniki. Traktuj go jak małego, głodnego zboczeńca, który chce tylko odgadnąć, co kryje się pod Twoim najbardziej obcisłym, zdzirowatym strojem.
Pokaż mi sutki
Przejdźmy do części, na którą wszyscy czekają - czy to faktycznie działa? Czy mówimy o zapierającym dech w piersiach realizmie na poziomie "jasna cholera, to może zrujnować moje życie", czy też nadal tkwimy w krainie fantazji w wersji beta? Cóż, wrzuciłem kilka zdjęć testowych do cyfrowego striptizera i przygotowałem się. I wiecie co? Jest... nieźle. Naprawdę przyzwoicie. Nie ma fajerwerków, nie ma renderowania na poziomie Hollywood, ale jak na to, co twierdzi, ErofyBot zdecydowanie pokazuje się z koszulą zdjętą do połowy i połową możliwości. Bądźmy szczerzy - nikt nie oczekiwał animacji Pixara od bota telegramowego, prawda? Ale jeśli twoje oczekiwania są ustawione gdzieś pomiędzy "zabawnym technologicznym załamaniem" a "może lekko szarpnięciem", jesteś we właściwej strefie.
Pierwsza rzecz, którą zauważyłem: im czystsze wejście, tym gorętsze wyjście. Daj temu botowi przyzwoite zdjęcie - wysoka rozdzielczość, jasne oświetlenie, obcisły strój, minimalny chaos w tle - a naprawdę postara się podać nagość na talerzu. Otrzymasz widoczne krzywe, zdefiniowane kontury i całkiem niezłą iluzję skóry tam, gdzie kiedyś był materiał. Nie oszuka to ginekologa, ale może sprawić, że twój kutas drgnie, jeśli trochę zmrużysz oczy i pochylisz się nad fantazją. Im mniej ubrań ma na sobie fotografowana osoba (ponownie, i zamierzam to wykrzyczeć do twojego mózgu - musi być w 100% chętna i świadoma), tym lepsza iluzja. Zdjęcie w bikini ze stałym oświetleniem? Wygląda, jakby po prostu zdjęli stanik i pozowali. Luźna bluza z kapturem na szortach gimnastycznych? To gówno będzie wyglądać jak sen Picassa z dodatkowym cyckiem pod pachą.
Czy to sprawia, że obiekt wygląda "faktycznie" nago? Nie do końca. Nadal można powiedzieć, że to sztuczna inteligencja. Obraz jest miękki, jakby został przepuszczony przez pięć filtrów upiększających, a następnie zanurzony w sekwencji snu. Odcienie skóry czasami mieszają się nieco dziwnie. Sutki mogą wyglądać nieco zbyt idealnie lub lekko unosić się w niesamowitej dolinie "to jest gorące, ale wiem, że to podróbka". Ale czy to ma znaczenie? Nie bardzo. Ponieważ to, co obiecuje ErofyBot - niegrzeczne spojrzenie na to, co może znajdować się pod materiałem, z pełną cyfrową dyskrecją - zapewnia. Nie płacisz za fotorealizm. Płacisz za fantazję. Płacisz za załamanie, które tańczy na krawędzi tego, co jest możliwe dzięki technologii, bez przeskakiwania do pełnego horroru.
Zastrzeżenie: Niniejsza recenzja obejmuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, zaprojektowane do generowania cyfrowo zmienionych obrazów. ThePornDude nie hostuje, nie tworzy ani nie dystrybuuje żadnych treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Zawsze korzystaj z tych platform odpowiedzialnie i świadomie. Przesyłaj wyłącznie zdjęcia przedstawiające Ciebie lub osoby, które wyraziły jasną, wyraźną i świadomą zgodę na cyfrową modyfikację. Nigdy nie przesyłaj prywatnych, nieautoryzowanych lub nieuzgodnionych zdjęć prawdziwych osób. Ten artykuł jest komentarzem redakcyjnym na temat funkcji witryny i doświadczenia użytkownika, przeznaczonym dla osób dorosłych w wieku 18+. ThePornDude jest fikcyjną postacią komiksową, a części tej recenzji mogą zawierać humor, parodię lub satyryczny komentarz dla rozrywki. Wszyscy użytkownicy muszą przestrzegać lokalnych przepisów i unikać nielegalnego, zniesławiającego lub niezgodnego z prawem korzystania z narzędzi AI. Wszelkie podobieństwo wygenerowanych wyników do prawdziwych osób poza osobami, które wyraziły na to zgodę, jest przypadkowe i niezamierzone.